Chyba każdy słyszał o celach SMART lub OKR-ach. No dobra, może nie każdy, bo to mocny kwantyfikator. Zwykle mówi się, że żeby osiągać cele, muszą one być konkretne (specific), mierzalne (measurable), ambitne, realne i ograniczone czasowo (time-bound). Wiem z doświadczenia, że to nie wystarcza w większości przypadków. Warto do jasnego określenia celu dodać jeszcze 3 filary. Jakie i jak?

Pierwszy filar – określenie celu

Jak już wspomniałem we wstępie – warto jasno określić cel. Nie ma tutaj magii. Warto wiedzieć, co naprawdę chcemy zrobić, jak sprawdzimy, czy ten cel osiągnęliśmy, uczynić go ambitnym (żeby to był cel, a nie zadanie), ale realnym (żeby w ogóle mieć motywację do zabrania się za niego), no i jasno określić, do kiedy chcemy go osiągnąć.

Przykłady celów dobrze i źle zdefiniowanych:

Źle:

Nauczę się angielskiego.

Dobrze:

Do końca czerwca przerobię 10 lekcji przygotowujących mnie do egzaminu na poziomie CAE i podejdę do egzaminu próbnego, z którego otrzymam wynik powyżej 80%.

Źle:

Będę w tym roku biegał codziennie.

Dobrze:

W każdym tygodniu zrobię co najmniej dwa treningi biegowe, każdy trwający co najmniej 30 minut.

Drugi filar – stworzenie planu

Wydaje się to banalne, dopóki nie usiądziemy i nie zaczniemy spisywać, co tak naprawdę będziemy robić, aby osiągnąć cel. Warto nauczyć się rozpisywać cel na konkretne kroki, biorąc też pod uwagę istniejące zobowiązania – np. to, co jest już w kalendarzu, wyjazdy, imprezy itd.

Inspiracją dla mnie jest książka „12-tygodniowy rok”, w którym są proste rady co do tworzenia planu działania:

  • Rozpisz go na 12 tygodni – chodzi o to, żeby to było na tyle niedaleko w przyszłości, żebyśmy wciąż byli w stanie przewidzieć, co się będzie działo w tych tygodniach, i jakie mamy warunki działania. Trudno przewidzieć z dużą dokładnością, co będziesz robić za 5 miesięcy.
  • Planuj w każdym tygodniu zadania w ramach tego głównego celu (celów głównych), których sumaryczny czas wykonania nie przekracza 6 godzin – zmniejsza to ryzyko, że w tygodniu wydarzy się coś, co uniemożliwi Ci wykonanie planu – 6 godzin jesteś w stanie przeplanować.
  • Zapisz go w dostępnym miejscu.
  • Korzystaj z niego w czasie planowania kolejnych tygodni i przeglądów poprzedniego tygodnia.

Trzeci filar – mierzenie postępu

W wielu książkach czytałem, że jednym z większych motywatorów dla ludzi jest świadomość postępu. Kiedy widzimy, że nasze działanie przybliża nas do osiągnięcia celu, to tym chętniej je wykonujemy. Drugi efekt mierzenia postępu to informacja, czy nasz plan działa i czy mamy szansę go wykonać, a w efekcie osiągnąć cel. Jeżeli tak, to świetnie – możemy spokojnie nadal działać. Jeżeli nie, to mamy możliwość wprowadzić zmiany – albo do działania, albo do planu, albo do celu.


Jak najlepiej mierzyć postęp? Jest to bardzo zależne od osoby. Na pewno warto wykorzystać wiedzę z książek o budowaniu nawyków i robić to w najłatwiejszy możliwy sposób, aby sama czynność mierzenia postępu była dostępna i nieskomplikowana, a przez to chętniej wykonywana.

Niektórzy przyklejają karteczki na ścianie i zaznaczają wykonane zadania. Inni instalują aplikacje w telefonie. Jeszcze inni tworzą skomplikowane pliki w Excelu. Sposobów jest naprawdę wiele i warto wybrać taki, który będzie Ci odpowiadał.

Czwarty filar – partner produktywności

Pomyśl, jak to jest mieć osobę, z którą się spotykasz w każdy poniedziałek i opowiadasz jej, co zrobisz w tym tygodniu. Szanujesz jej czas i ją samą, głupio byłoby Ci powiedzieć, że nie zrobisz tego, co jej obiecałeś. Dlatego przez sam fakt tego, że za tydzień znów się z nią spotkasz, masz dodatkową motywację, aby zrobić tych kilka obiecanych rzeczy. Inaczej zmierzysz się z dyskomfortem powiedzenia jej, że nie zrobiłeś tego, do czego się zobowiązałeś.

Dokładnie tak działa partner produktywności, który w wielu książkach przez wielu autorów jest uznawany za ważny czynnik pomagający osiągać cele.

Warto znaleźć sobie takiego partnera produktywności, który będzie działał na Ciebie motywująco i wiesz, że nie będzie wobec Ciebie pobłażliwy. Piętnaście minut – bo tyle takie coponiedziałkowe spotkanie trwa – bardzo pomaga osiągać cele.

Podsumowanie

Opisałem cztery filary pomagające osiągać cele. Które już zbudowałeś, a które jeszcze czekają na dodanie? Warto budować je pojedynczo, sprawdzać co działa w Twoim przypadku, dostosowywać i dopiero wtedy dodawać następne. To co, który następny filar zbudujesz lub poprawisz?

Kategorie: Aktualności